Jarosław Hebel
  Historia i teologia Ikony
 
 
     Ikony są niewyczerpanym i niewyczerpującym się źródłem teologii piękna i prawdy. W prawosławnych domach tworzą świętą przestrzeń, będąc jednocześnie  „uczestnikiem” codzienności. Papież Jan Paweł II w „Liście do artystów” przyrównuje te święte obrazy do sakramentu – uobecniają one przecież rzeczywistość Cudownego Wcielenia.
     Zachwycają ciepłem barw, prostotą formy i głębią treści. I każdy, kto podejmuje się pisania lub mówienia o ikonach, z góry skazany jest na niepowodzenie. Nigdy nie odnajdzie ich prawdziwej treści - tej ostatecznej i najgłębszej. Wszystko co zrobi, by je poznać będzie początkiem długiej, ale niezwykle pięknej drogi.
 
Historia ikony
 
     Ikona narodziła się w Bizancjum i stanowi syntezę tradycji hellenistycznej, wywodzącej się z dziedzictwa grecko-rzymskiego, przekształconego i przystosowanego do nauki chrześcijańskiej oraz form artystycznych pochodzących z Palestyny, Azji Mniejszej, Egiptu i Syrii. Malowidła katakumbowe pochodzące z pierwszych wieków chrześcijaństwa stanowiły zaczątki późniejszego malarstwa ikonowego. Pierwsze ikony były ikonami portretowymi Chrystusa, Bugurodzicy i świętych. Według tradycji pierwsza ikona Chrystusa powstała jeszcze za Jego życia na ziemi (Acheiropoietos), zaś autorstwo pierwszych ikon Bogurodzicy tradycyjnie przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście. Uważa się go za autora trzech typów ikonograficznych: Hodegetria, Eleusa oraz (najprawdopodobniej) Deesis. Wzmianki o istnieniu ikon już w czasach apostolskich pochodzą dopiero z IV i V w. W V w. ikony portretowe stały się przedmiotem kultu. Niektórzy badacze uważają, że ikony portretowe wywodzą się z portretów fajumskich - egipskich nagrobnych portretów z III w., malowanych techniką enkaustyczną. Łączy je bowiem frontalny symetryczny układ twarzy oraz szeroko otwarte, patrzące przed siebie oczy.
    W rozwoju malarstwa ikonowego istotną rolę odegrał Sobór Trullański z 692 r. (synod biskupów Kościoła wschodniego nazywany soborem piąto - szóstym), będący uzupełnieniem Soboru Konstantynopolskiego II z 553 r. (V Sobór powszechny) i Soboru Konstantynopolskiego III z lat 680-681 (IV Sobór powszechny) Orzeczenie soborowe określa i definiuje istotę ikony oraz po raz pierwszy wskazuje na związek między ikoną a dogmatem Wcielenia. Sobór orzekł, że ikona ma przedstawiać ludzki wizerunek Wcielonego Boga - Jezusa Chrystusa. Reguła 82 postanowień tego Soboru dotyczyła treści świętego wizerunku - określono wtedy nową, obowiązującą ikonografię świętego obrazu. Chrystusa przestano ukazywać symbolicznie jako starotestamentowego baranka, lecz jako postać ludzką, gdyż Słowo (Jezus Chrystus) stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. Reguła 82 określiła też kanon ikonograficzny pozwalający stwierdzić czy dany obraz jest ikoną, czy jedynie wizerunkiem. Ikona bowiem nie mogła być tylko wizerunkiem, czyli portretem postaci, ikona miała dawać świadectwo Boga-Człowieka, pokazać oblicze Boga (lub człowieka zjednoczonego z Bogiem) i Jego chwałę przy pomocy dostępnych środków graficznych.
    W VII i IX w. dochodzi do wybuchu ikonoklazmu (ruch heretycki, wyrażający się odrzuceniem kultu ikon i ich niszczeniem). Po zwycięstwie nad ikonoklazmem następuje rozkwit malarstwa ikonowego i (ogólnie) sztuki kościelnej. Malarstwo przechodziło w ciągu wieków w Cesarstwie Bizantyjskim ewolucję stylistyczną, tworząc nowe oryginalne formy i nurty oraz kanony artystyczne, które nadają sztuce bizantyjskiej jednolity i harmonijny charakter. Klasyczne piękno harmonii, równowagi i proporcji zostaje zespolone w niej z pierwiastkiem duchowym.
    Po upadku Cesarstwa Bizantyjskiego w 1435 r. pod naporem Turków, ośrodkiem kultywowania malarstwa ikonowego staje się góra Atos. Z Bizancjum malarstwo ikonowe przenika na Bałkany i Ruś. Na Rusi szczyt rozwoju malarstwa ikonowego przypadł na XV i XVI w. Powstają wówczas liczne szkoły ikonograficzne - środowiska malarzy działających w wielkich miastach, monasterach, na dworze carskim, zorganizowanych w tzw. drużyny ikonopisarzy. W XVII w. pod wpływem sztuki zachodniej następuje schyłek malarstwa ikonowego, ponowne jego odrodzenie przypadł na przełom XIX - XX w.

 
Kult ikony


 
    Sobór Nicejski II (787 r.) potępił ikonoklazm oraz zdefiniował i potwierdził kult ikony. W orzeczeniach tego soboru stwierdzono: "orzekamy z całą dokładnością i troską o wiarę, że przedmiotem kultu powinny być nie tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego Krzyża, lecz tak samo czcigodne i święte obrazy malowane, ułożone w mozaikę lub wykonane innym sposobem, które umieszcza się ze czcią w świętych kościołach Bożych, na naczyniach liturgicznych i na szatach, na ścianach czy na desce, w domach czy przy drogach. Im częściej wierni będą patrzeć na ich obrazowe przedstawienia, tym bardziej oglądając je, będą się zachęcać do wspominania i miłowania pierwowzorów, do oddawania im czci i pokłonu" (nr 14-15). Sobór orzekł tym samym, że cześć oddawana ikonie odnosi się do Archetypu. Położył nacisk na rozróżnienie między adoracją, która przysługuje wyłącznie Bogu, a czcią oddawaną ikonie na równi z Ewangelią czy krzyżem. Fundamentem kultu ikony jest obecność w ikonie jej Archetypu. Ikona sama w sobie (tzn. deska, farby...) nie jest przedmiotem kultu. Ikona jest natomiast przedmiotem kultu z uwagi na przedstawioną rzeczywistość, będącą odbiciem Praobrazu, dzięki czemu staje się ona miejscem obecności tego Praobrazu. Ikony Chrystusa, Bogurodzicy, świętych są odbiciem swego Pierwowzoru i miejscem obecności przedstawionych postaci (względnie wydarzeń), co potwierdza Kościół w akcie poświęcenia. Modlący się przed ikoną Chrystusa, Bogurodzicy czy świętych - modlą się przed samym Chrystusem, Bogurodzicą czy świętymi. Związek pomiędzy ikoną i Pierwowzorem opiera się na zasadzie podobieństwa Pierwowzoru do osoby przedstawionej na ikonie. Stąd kult ikony.
    Każda ikona, czy to przedstawiająca Bogurodzicę, czy świętego, jest ikoną chrystocentryczną. Jest ona bowiem skierowana ku obrazowi wcielonego Syna Bożego - Jezusa Chrystusa, którego zarówno Bogurodzica jako Matka Boga - Theotokos - dzięki dziewiczemu zrodzeniu Syna Bożego, jak i święci (dzięki wierze i upodobnieniu się do Zbawiciela) stali się Jego zwierciadłem, obrazem (ikoną - eikon z gr. obraz). Pierwowzorem każdej ikony jest zatem Słowo wcielone - Jezus Chrustus, Syn Boży, który jest obrazem (ikoną) niewidzialnego i nieopisywalnego Boga. Nauka Soboru Nicejskiego II o obrazach, potwierdzona definitywnie na Soborze Konstantynopolskim w 843 r., aktualna jest zarówno w Kościele wschodnim, jak i zachodnim.

 

                              
                  
Ikona i człowiek

  

    Ikona jest oknem. Oknem, w którym dotykamy świata innej przyrody.. Dzieło, które jest wytworem pracy ludzkich rąk, nie jest obrazem. Kolor, światło, perspektywa , gest, oblicze - każdy z tych elementów to kontekst. Ikona daje szacunek swemu odbiorcy, pokazuje pokorę i nadzieję, czyni odbiorcę pokornym. Świat na zewnątrz pochyla się ku człowiekowi, istocie która jest częścią zarówno jednego jak i drugiego wymiaru. W jednym uczestniczy ,do drugiego swoim uczestnictwem zmierza.
    Ikona nie jest malowana jest pisana, każdy jej element to znak. Semantyka (znaczenie) przekazywana przez pokolenia nie podlega artystycznym przemianom. Stałość symbolu ujęta jest w kanonie ( gr. Hermeneia), który gwarantuje osiągnięcie jedności. Ikonograf, pisząc ikonę - kontempluje, modli się, nie przekazuje swojej wizji i ludzkiej ambicji. Ikona nie jest dziełem, które ma podsycać ludzką estetykę. Nic w ikonie nie podlega ocenie, to tylko i przekaz posiadający wiele kluczy, które można odczytać, otwierając nie rozum, ale serce.
   Cierpliwość, spolegliwość, poświęcenie i przede wszystkim miłość Ikonografa pomagają człowiekowi dotknąć tego, co w codziennej rzeczywistości ludzkiej jest pomijane, odrzucane lub niedostrzegane. Perspektywa odwrócona pozwala wyjść poza ramę dzieła. Postacie nie oddalają się, nie zmniejszają jak w perspektywie zbieżnej. Przestrzeń ikony jest nieskończona jak nieskończone jest poznanie świata Boga.    Spojrzenie na ikonę ma dawać człowiekowi poczucie dobra, pokory, łagodność, cierpliwość i przypomnieć ,,nieposiadanie”, bo cóż z rzeczy tego świata pozostanie w świecie nieskończoności.   Ikonograf przekazuje więc tylko Pierwowzór. Dlatego oczy są szczególnym detalem ujętym w ikonie. Tak jak kolor, który nigdy nie jest w Ikonie szary - symbol niejasności, pustki i niebytu. Nie miesza się przecież dobra i zła. Paleta znaków jest jednak szeroka. Złoto oznacza Boga, światłość. Purpura - cesarza na Ziemi; biel – boskość i czystość; niebieski- Niebo, głębię; zieleń – wieczne odnowienie, młodość; brąz to kolor gołej Ziemi, prochu, symbol czasowości ludzkiej natury, podległej śmierci i ubóstwu. Czarny ma dwojakie znaczenie - kolor zła, symbol grobu, ale też tajemnicy.
    Moment nadania tytułu Ikonie uosabia w niej sacrum. Podpis jest istotny, Ikona ma nazwę, bo to co nie ma nazwy nie istnieje. Człowiek i Ikona , Ikona i człowiek to wzajemne przenikanie i jedność, otwarcie okna ...

      Kanon ikonograficzny

 

    Kanon ikonograficzny kształtował się w ciągu wieków na podstawie orzeczeń soborów, tradycji Kościoła, pism Ojców Kościoła, hymnografii, apokryfów i tekstów liturgicznych. Jego wykładnikiem są hermeneje, zawierające szczegółowe wskazówki dotyczące sposobu malowania i przedstawiania postaci (typ stroju, symbolika kolorów). Ikona kanoniczna musi przedstawiać świętych i święta zgodnie z Ewangelią i Tradycją.
    Ikona jest szczególnym rodzajem malarstwa i jako taka ma swój konkretny język. Kanon ikonograficzny nie ogranicza wolności twórczej malarza ikon, ale - powołując się na Tradycję i nauczanie Kościoła - nie pozwala na zbyt naturalistyczne czy subiektywne ujęcie tematu. Ikona bowiem ukazuje misterium świata duchowego, przebóstwionego, a zatem nie może być odbiciem osobowości artysty i jego indywidualistycznej percepcji świata. Z drugiej jednak strony ikony Teofana Greka nie mieściły się w ówczesnym kanonie, nie mówiąc już o "Trójcy Świętej" Andrzeja Rublowa, której przed nim nikt w ten sposób nie namalował. Kanon ikonograficzny jest zatem pojęciem otwartym - dotyczy bowiem czegoś, co jest żywe i ciągle się rozwija.
    Z zasady, która głosi, że ikony winny być przedstawieniem uobecniającym Praobraz, wynika zupełnie inny - niż w sztuce zachodniej - stosunek między oryginałem a jego powtórzeniem - inne jest kryterium wartościowania. Wszystkie powtórzenia, ile by ich nie namalowano, posiadają tą samą wartość sakralno - mistyczną, tą samą energię Praobrazu i w niczym nie są lepsze lub gorsze od oryginału, z którego zostały sporządzone. Każda prawdziwa ikon, tj. kanoniczna - zgodna z Archetypem - jest ikoną cudowną. Ikony Chrystusa, Bogurodzicy, świętych są odbiciem swego Praobrazu i miejscem obecności przedstawionych osób, co potwierdzone jest w akcie poświęcenia ikony.
Dla wielu współczesnych artystów ikona jest zjawiskiem estetycznym, przez który starają się wywrzeć wpływ emocjonalny na odbiorcy. Ikona jednak nie ma za zadanie zaszokować widza. Zadaniem ikony jest wyciszenie zmysłów. Wielu artystów kładzie nacisk na indywidualizm, ikona ma natomiast przekazywać wartości teologiczne, wspólne dla całego Kościoła.

 
                      Teologia ikony


     Zręby teologii ikony kształtowały się w okresie obrazoburstwa (ikonoklazmu), kiedy to zachodziła konieczność uzasadnienia racji bytu przedstawień figuralnych i wprowadzania ich do kultu. 
    W myśl teologii ikony, podstawą uzasadniającą możliwość tworzenia ikon jest dogmat Wcielenia Syna Bożego. Dogmat Wcielenia i biblijne pojęcie obrazu stanowią sedno teologii ikony oraz związanego z nią kultu ikony.
    Teologia ikony jest teologią "wizualną", która za pośrednictwem symboli objawia rzeczywistość w jej podobieństwie do Chrystusa, w którym człowiek na powrót staje się ikoną - obrazem - Boga. Wymogi, które wobec ikon stawiała teologia ikony spowodowały stworzenie szczególnego języka artystycznego i praktyki warsztatowej, całkowicie odrębnej od tych stosowanych w malarstwie zachodnim. Największą wagę przywiązywano do ukazywanych na ikonach postaci świętych i ich obliczy, które winny być odrealnione, przebóstwione, bezcielesne, bez żywej gestykulacji, ustawione zawsze frontalnie, ze spojrzeniem skierowanym na patrzącego, co pozwala na nawiązanie z przedstawioną postacią modlitewnego kontaktu. Na ikonach ponadto nie występuje swiatłocień, co również wynika z teologii ikony. Cień postrzegany jest bowiem jako brak światła a skoro Bóg jest światem, to przecież nie może Go brakować w świętej rzeczywistości. Malarzowi ikon wobec tego nie wolno przedstawiać cienia, gdyż światło to byt zaś cień to brak bytu.

 

                                           

 


 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzającytutaj! Copyright  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=