Jarosław Hebel
  Nad Niemnem
 
 
Najbardziej mi żal…

    Rzeka Niemen w miejscowości Miniewicze na terenie obecnej Białorusi tworzy zakole. Krajobraz tutaj jest niezwykle malowniczy. Dokładnie to miejsce zostało opisane przez Elizę Orzeszkową w utworze „Nad Niemnem”. Nie tak dawno, wędrując szlakiem naszej pisarki, upajałem się pięknem nadniemeńskiego pejzażu. Nie dziwiło mnie to, że Orzeszkowa chętnie tutaj przyjeżdżała, by odpocząć od życia w Grodnie i szukać twórczego natchnienia na wsi. Ostatnio dowiedziałem się, że i tu wkracza tzw. cywilizacja i może zmienić to miejsce, zwłaszcza rzekę, nie do poznania. Trudno uwierzyć, że wielu turystów przyjeżdżających do Bohatyrowicz i Miniewicz nie będzie mogło podziwiać brzegów Niemna w jego niezmienionym, naturalnym kształcie…   
  
Pisarka lubiła Miniewicze. W liście do Jana Karłowicza w 1882 roku pisała: „…cicho żyję w znanych Panu Miniewiczach, które pod względem zdrowia służą mi wybornie”. Orzeszkowa przez kilka lat spędzała lato w tej uroczej miejscowości, szukając również inspiracji twórczych. Ludzie poznani w Miniewiczach i sąsiadujących z tą miejscowością Bohatyrowiczach stali się bohaterami powieści „Nad Niemnem”. Usłyszana tam legenda o Janie i Cecylii - założycielach rodu Bohatyrowiczów - oraz motyw mogiły powstańców z 1863 r. pochowanych obok Miniewicz stanowią istotną symbolikę utworu Orzeszkowej. Wykorzystywanie własnych doświadczeń i informacji zaczerpniętych z życia było cechą charakterystyczną warsztatu pisarskiego Elizy Orzeszkowej.  „Od lat siedmiu każde lato spędzam tuż obok okolicy szlacheckiej, z mieszkańcami jej żyjąc w zażyłości i przyjaźni” – pisała w liście do Borotyńskiego. „Tak z bliska i długo wpatrując się w ich dusze, może zrozumieć i przeniknąć potrafiłam; sposób mówienia, pieśni, przypowieści, koncepty wprost z ich ust brałam, że czasem mimo woli i wiedzy w rozmowie wyrażeń ich używam (...) Polacy to z krwi i ducha, prawdziwa złota żyła społeczeństwa naszego”.
 
                 
                   Grób Jana i Cecylii                                      Mogiła powstańców 1863 r.
     
     W liście do przyjaciela Leopolda Méyeta, będąc w 1886 roku Miniewiczach, Orzeszkowa pisała: „Powieść będzie trzytomowa i jeśli nie piękna, to przynajmniej pełna rzeczy bardzo nowych. Głównym źródłem jej wątku jest powstanie 1863 roku”. Nowa powieść pisarki stała się arcydziełem literackim i epopeją narodową.
     Minęło już ponad 120 lat od czasu, gdy pisarka tworzyła swą powieść, a tu wszystko pozostawało jak dawniej. Właśnie to przyciągało wielbicieli twórczości Orzeszkowej: autentyczność i nienaruszone przez cywilizację piękno przyrody. Można wziąć do ręki powieść Elizy Orzeszkowej i odnaleźć ścieżki, którymi chodzili bohaterowie literaccy. Tymi samymi ścieżkami chodziła pisarka. Mieszkańcy Miniewicz nawet wskażą miejsce, gdzie stała ławeczka, na której siadała pisarka, by odpocząć i popatrzeć na ukochany Niemen. Do dziś w tym miejscu stoi ławeczka nazywana ławeczką Pani Elizy. Obok Miniewicz w lesie znajduje się grób powstańców styczniowych, pełniący tak ważną rolę w powieści Orzeszkowej, jak również grób Jana i Cecylii w Bohatyrowiczach. Na polanie, gdzie Niemen tworzy zakole, bohaterowie powieści - Jan Bohatyrowicz i Justyna Orzelska słuchali, jak pięknie się odzywa echo.
     Niestety, o widoku na domową rzekę Orzeszkowej można już pisać w czasie przeszłym, bo mimo protestów społeczności, na Niemnie zostanie zbudowana elektrownia wodna. Brzeg Niemna jest już przygotowany do zatopienia, buldożery przejeżdżają, by usunąć z niego roślinność. Pod wodą znalazła  się część polany, opisanej przez słynną pisarkę. Zmieni się wygląd Niemna na szlaku Elizy Orzeszkowej: w Miniewiczach, Bohatyrowiczach, Łunnie, Swisłoczy.
     Nie tak dawno jeszcze siedziałem nad brzegiem Niemna w Miniewiczach i nie wiedziałem, że to ostatni raz podziwiam tę rzekę w jej niezmienionym, naturalnym kształcie. Taki Niemen podziwiała Orzeszkowa. Był słoneczny, letni dzień, śpiewały ptaki, słychać było świerszcze; szeroka woda leniwie się przemieszczała, a nad nią  unosiła się leciutka mgła, i był to widok, o którym się mówi, że zapiera dech w piersiach.
     Teraz ogarnia mnie uczucie tęsknoty i żalu...

         
          
                                                                                                                                         autor zdjęć: J.H.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzającytutaj! Copyright  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=